Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metro. Pokaż wszystkie posty
Kiedy w zeszłym roku byliśmy organizatorami Euro, krążyła taka anegdota ze możemy plan Warszawskiego metra rozdawać na długopisach... True. 
Ja nie będę się czepiać jakoś szczególnie bo nie podróżuję przecież ze zbytnio rozgarniętą młodzieżą ale bramki do wejścia na peron to mamy wyjątkowo nie teges.


Scenka nr 1 - metro
Nie starczyłoby mi wyobraźni, żeby wstawić w scenariusz, którego głównymi bohaterami są cztery sztuki podróżnicze z południa, z walizkami po 30kg próbujące przepchnąć powyższe walizki poprzez zbyt wąskie bramki... Była godzina 22:00 i mało ludzi na szczęście.
Przepchaliśmy. 

Scenka nr 2 - hostel
Dobra, jesteśmy. Tylko gdzie ten hostel? - zapytały dzieci stojąc pod szyldem hostelu...
- To zadzwoń na domofon.
Po 4 minutach.
- Kurde, czemu nikt nie otwiera... 
- Może jest otwarte?
Było...

Teraz jedziemy na lotnisko. Z przyśpiewką o kolorowych kredkach na ustach.
THUMBS UP!

Archiwum bloga